Jest plan
01/10/2010
Dokopałem się w końcu do planu zajęć na nadchodzący semestr. Rozszyfrowanie tego wynalazku i rozrysowaniu podziału na tygodnie parzyste/nieparzyste zajęło mi chwilę. Nie jest dobrze Bob. Okazało się, że nawet zrywając się codziennie z łóżka o 6:00 i siedząc już od 7:00 za biurkiem, a wracając do domu o 20:00, nie wyrobię tygodniowej normy. W co ja się wjebałem…
Ale przynajmniej będzie można rysować na wykładach.